Kōka Yamabushi-ryū

Oryginalny esej

Zawsze byłem ostrożny wobec tradycji sztuk walki, które przybywają, niosąc ze sobą własną aurę. Nazwa Kōka Yamabushi Ryū dokładnie to robi. Słyszę ją i niemal widzę cedrowe lasy ginące we mgle, słyszę muszlę konchy gdzieś za granią i wyobrażam sobie starego mistrza, który decyduje, że dowody dokumentalne tylko zepsułyby tajemnicę. To wspaniały obraz. Jest to również, co dość niewygodne, coś innego niż historia.

Kiedy rozpakowuję nazwę, zaczynam od 甲賀, czytanego tutaj jako Kōka, historycznego dystryktu w dzisiejszej prefekturze Shiga. Wielu anglojęzycznych czytelników zna starszą pisownię Kōga, ale ja wolę Kōka, ponieważ jest bliższa współczesnej japońskiej wymowie. Następnie mam 山伏, yamabushi, co oznacza górskiego ascetę związanego z japońskimi górskimi tradycjami religijnymi. Wreszcie, mam 流, ryū, co oznacza szkołę, styl lub przekazaną linię. Razem, 甲賀山伏流, Kōka Yamabushi Ryū, wydaje się oznaczać „Szkołę Górskich Ascetów z Kōka”. Dłuższa forma 甲賀山伏流忍術, Kōka Yamabushi Ryū Ninjutsu, oznaczałaby „ninjutsu Szkoły Górskich Ascetów z Kōka”.

Brzmi starożytnie.

Właśnie dlatego zadaję niewygodne pytania.

Nie jestem zainteresowany wyśmiewaniem całego tematu, ponieważ historyczne powiązania między Kōka, górskim ascetyzmem a działalnością shinobi uważam za naprawdę fascynujące. Odmawiam również udawania, że fascynacja jest dowodem. W japońskich materiałach naukowych i oficjalnych, które zbadałem, znajduję dobre dowody na bliski regionalny związek między Kōka, yamabushi, podróżami religijnymi, wiedzą medyczną, świętymi miejscami górskimi i praktyczną kulturą później kojarzoną z ninja. Czego nie znajduję, to solidne średniowieczne lub wczesnonowożytne źródło, które jasno identyfikuje formalną, ciągłą linię sztuk walki pod dokładną nazwą Kōka Yamabushi Ryū.

Uważam to rozróżnienie za kluczowe.

Mogę wierzyć w ciągłość, nie wymyślając jednolitości. Mogę uznać, że miejsce, kultura religijna, sieć rodzin i zbiór praktycznej wiedzy mogą przetrwać przez wieki, nie zakładając, że zawsze należały do jednej, zgrabnie nazwanej organizacji. Mogę szanować współczesną rekonstrukcję, nie udając, że rekonstrukcja dotarła nienaruszona z XVI wieku, przyniesiona z góry przez podejrzanie fotogenicznego pustelnika.

Kiedy patrzę na język historyczny, znajduję terminy takie jak 甲賀衆, Kōka-shū, oznaczające grupy Kōka lub oddziały wojskowe Kōka, oraz 甲賀者, Kōka-mono, oznaczające ludzi lub agentów związanych z Kōka. Początkowo nie znajduję języka jednej szkoły. Znajduję społeczności, gospodarstwa domowe, wasali, lokalnych wojowników, zwiadowców i specjalistów.

Tatsuo Fujita, zapisywany 藤田達生 po japońsku, opisuje Kōka-shū i ich sąsiadów z Iga jako grupy bojowe utworzone wokół lokalnych wojowników ziemskich, magnatów wiejskich, wasali i żołnierzy piechoty ashigaru. Czytam jego studium i widzę regionalne społeczeństwo wojskowe, a nie tajny uniwersytet ze standaryzowanym dyplomem ninjutsu. Widzę ludzi zorganizowanych w gospodarstwa domowe i lokalne sojusze, z których niektórzy później wstąpili do służby gdzie indziej, ponieważ ich zdolności wywiadowcze i wojskowe miały wartość. Widzę adaptację. Widzę zatrudnienie. Widzę politykę, która zazwyczaj jest miejscem, gdzie romans przechodzi ciche załamanie nerwowe.

Uważam ten obraz za znacznie bardziej przekonujący niż znana fantazja o jednym „klanie ninja Kōga” działającym jak nowoczesna korporacja w pasujących czarnych mundurach. Widzę lokalnych mężczyzn, którzy rozumieli drogi, grzbiety, rzeki, lojalności rodzinne i nastroje sąsiednich społeczności. Widzę ludzi, którzy potrafili zwiadywać, prowadzić, napadać, negocjować, przenosić wiadomości lub zbierać informacje. Widzę rodzaj wiedzy, która rzadko wygląda imponująco na inscenizowanym zdjęciu, ale staje się strasznie ważna, gdy ktoś próbuje nie umrzeć.

Zawsze uważałem, że najmniej efektowna umiejętność jest często tą, która pozwala człowiekowi wrócić do domu.

Kiedy przechodzę od historii wojskowej do związku z yamabushi, ciągle wracam do 飯道山, góry Handō, i 飯道寺, Handō-ji, kompleksu religijnego z nią związanego. Nie traktuję góry Handō jako dekoracyjnej scenerii wklejonej za mitologią ninja. Traktuję ją jako jedną z najsilniejszych historycznych kotwic w całej dyskusji.

Japońskie źródła opisują obszar Handō jako ważne centrum 修験道, Shugendō, japońskiej tradycji górskich ascetów łączącej praktyki buddyjskie, lokalne religijne i górskie. Opisują również instytucje zwane 梅本院, Umemoto-in, i 岩本院, Iwamoto-in, jako wpływowe domy religijne połączone z szerszymi sieciami. Te sieci sięgały do 熊野, Kumano, jednego z wielkich świętych regionów Japonii, oraz do 当山派, Tōzan-ha, ważnej gałęzi Shugendō związanej ze sferą buddyzmu Shingon. Własne materiały historyczne miasta Kōka opisują Umemoto-in i Iwamoto-in jako potężne centra, których wyznawcy yamabushi działali daleko poza najbliższym obszarem, podróżując, zbierając fundusze i kierując działalnością religijną na innych świętych górach.

To ma dla mnie znaczenie, ponieważ umieszcza Kōka w świecie ruchu.

Widzę yamabushi podróżujących między prowincjami. Widzę ich niosących autorytet religijny, lokalne informacje, wiedzę rytualną i praktyczne doświadczenie. Widzę ich przybywających do społeczności z uznanymi powodami, by rozmawiać z ludźmi, odwiedzać święte miejsca, rozprowadzać amulety lub zbierać wsparcie. Widzę ich uczących się tras, źródeł wody, wzorców pogodowych i emocjonalnej geografii wiosek. Nie muszę ogłaszać ich wszystkich szpiegami, aby zrozumieć, dlaczego ich świat mógł pokrywać się ze zbieraniem informacji.

Myślę, że współcześni czytelnicy czasami wyobrażają sobie szpiegostwo jako zawód, który zaczyna się, gdy mężczyzna zakłada ciemny kaptur. Ja wyobrażam sobie, że zaczyna się znacznie wcześniej, być może, gdy ktoś dowiaduje się, kto jest właścicielem mostu, kto nie lubi lokalnego urzędnika, które gospodarstwo domowe ma chore dziecko, która ścieżka pozostaje sucha po deszczu i który strażnik świątyni za dużo gada po drugiej filiżance sake.

To nie wygląda jak gwiazdka do rzucania.

To wygląda jak wiedza.

Nie utożsamiam yamabushi z ninja. Chcę to jasno powiedzieć, ponieważ popularna historia ma zły zwyczaj widzenia dwóch tajemniczych postaci w górach i decydowania, że muszą być tą samą osobą. Widzę yamabushi przede wszystkim jako ascetów religijnych ukształtowanych przez praktyki górskie, rytuały, pielgrzymki i zorganizowane instytucje religijne. Widzę shinobi lub agentów Kōka jako ludzi zaangażowanych w służbę wojskową, zwiad, infiltrację, komunikację i pracę wywiadowczą.

Widzę też nakładanie się.

Mogę sobie wyobrazić jednego człowieka poruszającego się między rolami religijnymi a wojskowymi. Mogę sobie wyobrazić rodzinę związaną z siecią świątyń, która również dostarcza przewodników, posłańców lub uzbrojonych wasali. Mogę sobie wyobrazić, że wiedza medyczna, dokumenty podróżne, odzież religijna i znajomość odległych ścieżek stają się użyteczne w sposób, który nie był czysto duchowy. Mogę sobie wyobrazić informacje przepływające przez te sieci tak naturalnie, jak modlitwy, pieniądze i lekarstwa.

Nie mogę szczerze sobie wyobrazić, że każdy yamabushi nosił zakodowane raporty wojskowe w swojej muszli konchy.

Mógłbym, ale wtedy pisałbym raczej słaby serial telewizyjny.

Kultura rytualna wokół góry Handō interesuje mnie, ponieważ ujawnia coś głębszego niż przebranie. W oficjalnych opisach dziedzictwa napotykam 読経, dokkyō, co oznacza recytację sutr buddyjskich; 呪文, jumon, co oznacza rytualne formuły lub zaklęcia; 印, in, co oznacza symboliczne pieczęcie dłoni; 護摩, goma, co oznacza rytualne palenie ofiar w świętym ogniu; oraz 行場, gyōba, co oznacza miejsca używane do ascetycznego treningu. To nie są po prostu „techniki ninja”. Rozumiem je jako części dyscypliny religijnej obejmującej oczyszczenie, koncentrację, cielesne trudy i święty krajobraz. Narodowe materiały Japan Heritage wyraźnie umieszczają miejsca treningowe yamabushi wokół góry Handō w kontekście kulturowym dziedzictwa ninja z Kōka.

Uważam, że ten duchowy wymiar łatwo jest źle zrozumieć z obu stron.

Niektórzy odrzucają go jako przesąd, ponieważ nie pasuje do współczesnej nauki o sporcie. Inni nadmuchują go do rangi nadprzyrodzonej mocy, ponieważ zwykła dyscyplina umysłowa brzmi niewystarczająco dramatycznie. Ja nie robię ani jednego, ani drugiego. Nie wierzę, że uformowanie pieczęci dłoni sprawia, że człowiek znika. Mogę uwierzyć, że powtarzany rytuał zmienia uwagę, pewność siebie i kontrolę emocjonalną. Nie wierzę, że stanie pod lodowatą wodą zapewnia mistyczną niewrażliwość. Wierzę, że dobrowolne znoszenie dyskomfortu może ujawnić, czy mój spokój jest prawdziwy, czy tylko czymś, co udaję, gdy w pokoju jest ciepło.

Czasami zimna woda przynosi jasność.

Czasami po prostu produkuje zimnego idiotę.

Przypuszczam, że metoda zależy od ucznia.

Poważnie traktuję również krajobraz. Trening górski postrzegam nie tylko jako ćwiczenie, ale jako sposób poznawania terenu ciałem. Widzę strome ścieżki, luźne kamienie, ciemność, deszcz, zimno i zmęczenie stające się nauczycielami o bardzo kiepskich manierach. Widzę kogoś, kto uczy się, jak rozchodzi się dźwięk, jak światło znika pod drzewami, jak szybko ulatuje pewność siebie, gdy znajoma ścieżka staje się nieznana, i jak bardzo ciało kłamie, gdy twierdzi, że nie ma już nic.

Uważam to za bardziej użyteczne niż udawanie, że góra jest duchową tapetą.

Lokalne tradycje związane z Handō-ji obejmują 飯道寺の笈渡し, Handō-ji no oi-watashi, ceremonialną transmisję obejmującą oi ascety, przenośny religijny plecak lub skrzynię noszoną przez yamabushi. Napotykam również odniesienia do 飯道山護摩, Handō-san goma, rytuału świętego ognia z góry Handō. Traktuję te tradycje jako dowód ciągłości Shugendō w regionie, chociaż nie zakładam, że współczesna ceremonia jest identyczna w każdym szczególe i znaczeniu z tą wykonywaną wieki temu.

Nie wymagam, aby żywa tradycja była zamrożona.

Wymagam, aby była szczera w kwestii zmian.

Medycyna tworzy kolejny most między światami, które badam. Japońskie materiały badawcze łączą kulturę religijną Kōka z wędrownymi sprzedawcami leków i z 甲賀売薬, Kōka baiyaku, handlem lekami z Kōka. Obraz yamabushi niosących leki i amulety uważam za szczególnie wymowny. Osoba, która może zaoferować lekarstwo lub rytualną pomoc, ma uzasadniony powód, aby wchodzić do domów, rozmawiać z rodzinami i podróżować między osadami. Uzdrowiciel słyszy rzeczy. Podróżnik zauważa rzeczy. Specjalista religijny może cieszyć się zaufaniem tam, gdzie uzbrojony nieznajomy byłby obserwowany.

Nie muszę tego wszystkiego sprowadzać do tajnego wywiadu.

Po prostu nie chcę ignorować jego użyteczności.

Uważam, że to nakładanie się medycyny, religii i praktycznego przetrwania jest bardzo japońskie w najbardziej historycznie interesującym sensie. Nie widzę wyraźnej współczesnej granicy między ciałem, duchem, gospodarstwem domowym, krajobrazem i polityką. Widzę ludzi, którzy razem wykorzystują wiedzę ziołową, autorytet rytualny, zaufanie społeczne i umiejętności podróżowania. Widzę tożsamości, które zmieniają się w zależności od kontekstu. Widzę tę samą osobę opisaną inaczej przez świątynię, wioskę, wojskowego pracodawcę i zapis rodzinny.

Współczesne formy preferują jedno zajęcie na jedno pole.

Przeszłość była na tyle bezwzględna, że pozwalała na kilka żyć jednocześnie.

Kiedy szukam bardziej konkretnych dowodów na istnienie agentów Kōka w służbie wczesnonowożytnej, szczególnie cenne okazuje się badanie Michifumiego Isody, napisane 磯田道史. Jego badania analizują urzędników shinobi z Kōka służących domenie Owari i wykorzystują nowo odkryte dokumenty rodzinne. Odkrywam, że domena Owari zatrudniała kiedyś siedemnastu pracowników z Kōka, że to wcześniejsze porozumienie zakończyło się, i że nowa grupa znana jako 甲賀五人, Kōka Gonin, co oznacza Pięciu Mężczyzn z Kōka, rozwinęła się po tym, jak 木村奥之助, Kimura Okunosuke, rozpoczął służbę w 1672 roku.

Uważam te szczegóły za zaskakująco ludzkie. Czytam o umowach z gospodarstwami domowymi w Kōka, ćwiczeniach strzeleckich, ceremoniach sukcesji, kosztach podróży i obciążeniach finansowych związanych z utrzymaniem tych relacji. Nie znajduję mglistego braterstwa, ale administrację. Znajduję zobowiązania. Znajduję koszty zakwaterowania. Nawet ninja, najwyraźniej, nie mogli pokonać budżetu domowego.

Podziwiam tego rodzaju dowody, ponieważ sprowadzają temat z sufitu. Widzę prawdziwych mężczyzn podróżujących między Kōka a Nagoyą. Widzę ceremonie oznaczające dziedziczenie i służbę. Widzę relacje utrzymywane poprzez wizyty i wydatki. Widzę pracę wywiadowczą stającą się częścią oficjalnych struktur domeny, a nie istniejącą tylko jako mglista pozostałość epoki Walczących Królestw.

Widzę również, dlaczego późniejsze historie mogły skompresować te skomplikowane sieci w prostszą ideę jednej tajnej szkoły.

Proste historie dobrze się rozchodzą.

Skomplikowane dokumenty mają tendencję do pozostawania w domu i dąsania się.

Kiedy jednak badam dokładną nazwę Kōka Yamabushi Ryū, dowody stają się skąpe. Znajduję historyczne terminy dla grup Kōka, personelu Kōka, yamabushi z Handō-ji, poszczególnych gospodarstw domowych i konkretnych pism. Nie znajduję w korpusie badawczym wiarygodnego średniowiecznego ani wczesnonowożytnego japońskiego źródła, które formalnie nazywałoby instytucję 甲賀山伏流, Kōka Yamabushi Ryū, lub 甲賀山伏流忍術, Kōka Yamabushi Ryū Ninjutsu.

Uważam tę nieobecność za ważną, chociaż nie udaję, że dowodzi ona absolutnej niemożliwości.

Dokumenty znikają. Świątynie płoną. Rodziny wymierają. Rządy tłumią organizacje religijne. Pamięć się zmienia. Separacja buddyzmu i shinto w okresie Meiji uszkodziła wiele instytucji buddyjskich i shugendō. Wiem, że archiwum nie jest wszechwidzącym bogiem.

Ale brakujący zapis nie jest pozwoleniem na pisanie, co mi się podoba.

Mogę powiedzieć „niezweryfikowane”. Mogę powiedzieć „obecnie nieudowodnione”. Mogę zostawić miejsce na odkrycie. Czego nie mogę zrobić, to wziąć lukę w dowodach i automatycznie wypełnić ją najbardziej pochlebnym dostępnym roszczeniem rodowym. To nie jest rekonstrukcja historyczna. To jest dekoracja wnętrz.

Porównuję również tę nazwę z materiałami 日本古武道協会, Nihon Kobudō Kyōkai, Japońskiego Stowarzyszenia Klasycznych Sztuk Walki. Jego oficjalne wykazy obejmują udokumentowane klasyczne tradycje 剣術, kenjutsu, czyli szermierki; 槍術, sōjutsu, czyli metod posługiwania się włócznią; 薙刀術, naginatajutsu, czyli metod posługiwania się glewią; 杖術, jōjutsu, czyli metod posługiwania się kijem; oraz 弓馬術, kyūbajutsu, czyli tradycji łucznictwa konnego. W oficjalnych materiałach, które zbadałem, nie znalazłem istniejącej w Japonii klasycznej szkoły wymienionej jako Yamabushi Ryū lub Kōka Yamabushi Ryū Ninjutsu. Używam tego tylko jako porównania, a nie jako dowodu na to, że każda tradycja spoza stowarzyszenia jest fałszywa. Niemniej jednak, uważam tę ciszę za znaczącą.

Staję się szczególnie ostrożny, gdy współczesna organizacja przedstawia kompletny program nauczania pod nazwą Kōka Yamabushi. Widziałem współczesne opisy używające kategorii takich jak kenjutsu dla metod miecza, sōjutsu dla metod włóczni, kyūjutsu dla łucznictwa, kotōjutsu dla małych broni, ryokujutsu dla metod bez broni i kobujutsu dla tradycyjnego treningu broni.

Nie mam nic przeciwko nauczaniu tych rzeczy.

Sprzeciwiam się tylko, gdy współczesne ułożenie jest przedstawiane tak, jakby japońskie źródła historyczne jasno dokumentowały cały pakiet jako jedną starożytną szkołę Kōka.

Nie znajduję takiej dokumentacji.

Znajduję coś znacznie bardziej chaotycznego.

Historyczne pisma dotyczące ninjutsu, które zbadałem, nie przypominają współczesnego modułowego programu nauczania. Nie widzę uprzejmej sekwencji zajęć dla początkujących, średniozaawansowanych i zaawansowanych, ułożonych tak, by pasowały na wtorkowe wieczory. Widzę zbiory praktycznej wiedzy. Widzę czytanie terenu, infiltrację, kamuflaż, sygnalizację, narzędzia, broń, ogień, jedzenie, medycynę, pogodę, ukrywanie się, ruch grupowy i ucieczkę.

Widzę zawartość umysłu przygotowującego się na niepewność.

To wydaje mi się autentyczne.

Tetsuya Ueda, pisany 上田哲也, analizuje manuskrypt zatytułowany 『忍之巻』, Shinobi no Maki, co oznacza „Zwój Shinobi”. Uważam jego pracę za użyteczną, ponieważ tekst zawiera broń związaną z jūjutsu i inne praktyczne materiały rzadko zachowane w pismach ninjutsu. Nie widzę czystej, izolowanej „sztuki walki ninja”. Widzę wiedzę ninjutsu absorbującą lub współistniejącą z szerszym treningiem sztuk walki. Widzę techniki i urządzenia zebrane, ponieważ mogą służyć określonemu celowi.

Głębsze materiały badawcze dotyczące Shinobi no Maki opisują jeszcze szerszą mieszankę. Spotykam przygotowanie miecza, ołowiane kulki, narzędzia do chwytania na sznurach lub łańcuchach, 角手, kakute, co oznacza kolczaste pierścienie lub małe bronie ręczne, oraz substancje przeznaczone do oślepiania lub dezorientowania przeciwnika. Spotykam カスミ, kasumi, termin używany na określenie proszku lub dymu zaciemniającego. Spotykam niezwykłe urządzenia oświetleniowe, preparaty medyczne i przedmioty opisane jako 眠薬, nemurigusuri, leki nasenne, wraz z możliwymi środkami zaradczymi.

Czytam ten materiał z ostrożnością.

Nie zakładam, że każdy przepis w starym manuskrypcie działał. Wiem, że historyczne książki techniczne mogą zachować obserwacje, odziedziczone błędy, symboliczne wierzenia, skopiowane nonsensy i autentycznie skuteczną wiedzę na tej samej stronie. Wiek formuły nie czyni jej chemią. Obecność kanji nie czyni jej bezpieczną.

Niemniej jednak, rozpoznaję tę mentalność.

Widzę kogoś, kto pyta, jak zrobić światło, nie przyciągając uwagi, jak nosić ogień, jak przeszkodzić prześladowcy, jak improwizować broń, jak maskować ruch, jak zarządzać ciałem i jak przetrwać, gdy pierwotny plan legł w gruzach.

Uważam tę mentalność za znacznie bardziej interesującą niż współczesna obsesja na punkcie tajnych ruchów kończących.

Ruch kończący jest użyteczny, gdy wszystko idzie idealnie.

Przygotowanie jest użyteczne, gdy tak nie jest.

Manuskrypt zatytułowany 『間林清陽』, Kanrin Seiyō, daje mi jeszcze ostrzejszy obraz tego praktycznego świata. Nie narzucam angielskiego tłumaczenia tytułu, ponieważ jego znaczenie i odczytanie jako tytułu wymaga ostrożności, ale rozpoznaję go jako ważny dokument ninjutsu omawiany przez miasto Kōka. Publicznie zgłoszono kopię z datą 1748, a oficjalny opis przedstawia techniki, które są uderzająco ugruntowane.

Znajduję instrukcje dotyczące badania zwyczajów, dróg, kierunków i terenu docelowego regionu. Znajduję porady dla grupy poruszającej się w ciemności lub zamieszaniu, aby utrzymywać kontakt dotykiem, sznurami przymocowanymi w pasie i uzgodnionymi hasłami. Znajduję metodę dla kilku narażonych agentów, aby wspólnie wywalczyć sobie drogę ucieczki, działając jako grupa i wyrównując swoje miecze. Znajduję kij, który może rozłożyć się jak wachlarz i służyć jako tarcza. Znajduję 菱, hishi, co oznacza kolczaste kolce lub przeszkody, umieszczone na drodze prześladowców.

Uwielbiam ten materiał, ponieważ odmawia schlebiania indywidualnemu ego.

Nie znajduję samotnego mistrza bez wysiłku pokonującego małą armię. Znajduję ludzi utrzymujących kontakt w ciemności. Znajduję ich używających haseł, ponieważ ludzie się mylą. Znajduję ich koordynujących broń, ponieważ kilku przestraszonych mężczyzn machających mieczami niezależnie prawdopodobnie poprawi wieczór wroga. Znajduję ich planujących ucieczkę.

Nie znajduję w tym wstydu.

Myślę, że współczesna kultura sztuk walki często traktuje ucieczkę jako tchórzostwo, ponieważ współczesny trening zazwyczaj kończy się, gdy ktoś klepnie, zadzwoni dzwonek lub instruktor powie stop. Historyczne niebezpieczeństwo było mniej uprzejme. Podejrzewam, że starzy specjaliści z Kōka rozumieli, że ucieczka z informacjami mogła być cenniejsza niż piękna śmierć obok nich.

Nazwałbym to inteligencją.

Kino nazywa to słabym oświetleniem.

Poważnie traktuję również 『万川集海』, Bansenshūkai. Tytuł tłumaczę angielskim czytelnikom jako coś w rodzaju „Morza, gdzie spotyka się dziesięć tysięcy rzek”, wspaniała nazwa dla najlepiej znanego wczesnonowożytnego kompendium ninjutsu. Dzieło to jest związane z rokiem 1676 i stało się niemal nieuniknione w nowoczesnych dyskusjach na temat historii ninja.

Nie traktuję go jako świętego obiektu.

Badania Fukushimy, pisane 福島嵩仁, analizują jego tradycje manuskryptowe, powstanie i rozpowszechnienie. Uważam to za ważne, ponieważ słynna książka nie dociera do teraźniejszości jako jeden doskonały, nietknięty obiekt. Kopie się różnią. Teksty podróżują. Właściciele dodają adnotacje. Społeczności reinterpretują. Manuskrypt może zostać związany z regionem po przejściu przez kilka rąk.

Dlatego opieram się leniwemu stwierdzeniu, że każda linia w Bansenshūkai reprezentuje jeden czysty, ponadczasowy system Kōka. Pytam, która kopia, która gałąź tekstowa, która data i która późniejsza interpretacja. Wiem, że to brzmi mniej ekscytująco niż ogłoszenie odzyskania starożytnej biblii ninja.

Historia jest często mniej ekscytująca.

Jest też mniej prawdopodobne, że mnie okłamie.

To, co znajduję w tych pismach, to nie wąski styl walki, ale hybrydowa kultura terenowa. Widzę miecze, małe bronie, wiedzę o broni palnej, sygnalizację, przebrania, drabiny, ogień, jedzenie, proszki, liny, światła, leki i metody wejścia lub ucieczki. Widzę to, co współcześni ludzie mogliby podzielić na sztuki walki, trening przetrwania, pracę wywiadowczą, chemię, logistykę i teatr.

Wątpię, czy historyczni praktycy dbali o nasze kategorie.

Podejrzewam, że dbali o to, czy metoda działa.

Zauważam również, że najbardziej użyteczne umiejętności są często najmniej dramatyczne. Widzę instrukcje dotyczące dróg i zwyczajów. Widzę przygotowywanie jedzenia. Widzę sygnały komunikacyjne. Widzę metody utrzymywania grupy razem. Widzę kamuflaż i odgrywanie ról. Widzę uważną obserwację.

Potem patrzę na współczesne reklamy ninja i ze zdumiewającą konsekwencją znajduję mężczyznę trzymającego miecz.

Miecz lepiej wygląda na zdjęciach.

Mapa drogowa sprowadza ludzi do domu.

Ten kontrast uważam za zarówno zabawny, jak i odkrywczy. Współcześni entuzjaści często pragną spektakularnego obiektu, podczas gdy historyczna wiedza praktyczna ciągle sprowadza rozmowę z powrotem do logistyki. Ja chcę tajnego ostrza, ale manuskrypt chce wiedzieć, czy nauczyłem się lokalnego dialektu. Ja chcę zakazanego ciosu, ale tekst pyta, czy mój zespół uzgodnił hasło. Ja chcę mistycznej niewidzialności, ale stare rady sugerują studiowanie terenu, ubioru i ludzkich nawyków.

Jakże rozczarowująco rozsądne.

Rozumiem, dlaczego wokół takich ludzi narosły legendy. Zręczny agent, który wiedział, kiedy się poruszyć, jak się ubrać, co powiedzieć i gdzie zniknąć, mógł wydawać się nadprzyrodzony komuś, kto nie rozumiał przygotowań. Nie potrzebuję faktycznej niewidzialności, kiedy mogę wykorzystać oczekiwania. Nie potrzebuję magii, kiedy mogę użyć ciemności, hałasu, wyczucia czasu, ubrania i faktu, że większość ludzi widzi to, czego się spodziewa.

Oszustwo uważam za bardziej imponujące, gdy pozostaje ludzkie.

Supermoce łatwo wyjaśnić.

Kompetencja jest tajemnicza.

Kiedy patrzę na współczesne publiczne nauczanie w Kōka, uważam 甲賀流リアル忍者館, Kōka-ryū Real Ninja Museum, za szczególnie użyteczny jako szczery przykład rekonstrukcji edukacyjnej. Oferuje ono doświadczenia oparte na historycznych tematach i tekstach ninja. Znajduję programy obejmujące 焙烙火矢, hōroku hiya, pociski zapalające; 手裏剣, shuriken, ukryte lub rzucane ostrza; oraz 忍者食, ninja food.

Znajduję również 兵糧丸, hyōrōgan, przenośną kulkę racji żywnościowej; 飢渇丸, kikatsugan, preparat, o którym mówi się, że zmniejsza głód; oraz 水渇丸, suikatsugan, preparat związany z pragnieniem. Znajduję warsztaty obejmujące 打竹, uchitake, małe urządzenie do przenoszenia ognia, oraz 火縄, hinawa, lont. Znajduję praktyczne rekonstrukcje drabin wspomnianych w Bansenshūkai i współczesne doświadczenia z wiatrówkami w stylu muszkietów.

Nie mam z tym żadnego problemu, gdy jest to przedstawiane jako historia publiczna, rekonstrukcja i bezpieczne eksperymentowanie. Myślę, że manipulowanie replikami, testowanie prawdopodobnych narzędzi, chodzenie po historycznym terenie i przygotowywanie potraw inspirowanych epoką może nauczyć rzeczy, których samo czytanie nie potrafi.

Mój problem zaczyna się, gdy rekonstrukcja cicho wymyka się z muzeum, zmienia ubranie i wraca, twierdząc, że jest dziedziczną transmisją.

Ta transformacja nie wymaga ninjutsu.

Wymaga pewności siebie i strony internetowej.

Nie nazywam każdego współczesnego praktykującego Kōka Yamabushi Ryū nieuczciwym. Nie mam do tego podstaw. Łatwo mogę sobie wyobrazić szczerych nauczycieli budujących poważny system z historii Kōka, dyscypliny inspirowanej Shugendō, treningu górskiego, pracy z mieczem, pracy z włócznią, łucznictwa, metod bez broni, medytacji i szerszej praktyki kobudō.

Mógłbym szanować taki system.

Mógłbym go nawet bardziej podziwiać, gdyby otwarcie opisywał się jako rekonstrukcja lub współczesna synteza.

Myślę, że współcześni adepci sztuk walki czasem boją się słowa „współczesny”, ponieważ wierzą, że wiek tworzy wartość. Nie zgadzam się. Każda tradycja była współczesna, kiedy ktoś ją stworzył. Nie oceniam praktyki tylko na podstawie daty, którą podaje. Oceniam, czy trening jest spójny, czy nauczyciel jest uczciwy, czy historia jest odpowiedzialnie przedstawiona i czy studenci stają się bardziej zdolni, nie stając się nieznośnymi.

Ostatni warunek rzadko jest drukowany w broszurze.

Rozróżniam współczesną rekonstrukcję od fabrykacji. Rekonstrukcję postrzegam jako próbę studiowania źródeł, testowania możliwości i budowania działającej praktyki z niekompletnego materiału. Fabrykację postrzegam jako celowe przedstawianie tej współczesnej pracy jako starożytnej, ciągłej linii bez dowodów.

Pierwsze uważam za intelektualnie odważne.

Drugie uważam za raczej kruche.

Sfabrykowana linia często obraża się w momencie, gdy pytam o nazwiska, daty lub dokumenty. Słyszę, że zapisy są tajne. Słyszę, że prawdziwy mistrz nie mógł być sfotografowany. Słyszę, że świątynia spłonęła, rodzina zniknęła, a technika może być ujawniona dopiero po zapłacie. Słyszę, że sceptycyzm dowodzi, że jestem duchowo niegodny.

Nauczyłem się, że im agresywniej linia wymaga wiary, tym mniej prawdopodobne jest, że przedstawi dokumenty.

Najwyraźniej przodkowie opanowali niewidzialność i przekazali tę umiejętność swoim archiwom.

Kiedy używam słowa ryū, oczekuję tożsamości przekazu. Szukam nauczycieli, uczniów, zapisów sukcesji, pism technicznych, licencji, dokumentów rodzinnych lub odniesień w zewnętrznych źródłach. Wiem, że żadne archiwum nie jest doskonałe. Wiem, że wojna, pożar, prześladowania i zniszczenia instytucjonalne mogą wymazać prawdziwą historię.

Dopuszczam luki.

Nie pozwalam, by luki odpowiadały na pytania.

Dla Kōka Yamabushi Ryū dochodzę zatem do wielowarstwowego wniosku. Jestem bardzo przekonany, że historyczna Kōka rozwijała się obok silnej kultury Shugendō, skupionej wokół świętych gór, takich jak góra Handō. Jestem bardzo przekonany, że instytucje yamabushi, sieci podróży, praktyki rytualne i wiedza praktyczna stanowiły część środowiska kulturowego regionu.

Jestem dość pewien, że niektórzy ludzie i rodziny związane z Kōka pokrywały się z sieciami yamabushi lub Shugendō. Uważam to za społecznie i historycznie wiarygodne, a w materiałach wczesnonowożytnych znajduję sugestywne pojedyncze przypadki.

Znacznie mniej pewnie czuję się co do twierdzenia, że formalna szkoła o nazwie Kōka Yamabushi Ryū istniała w okresie średniowiecza, a następnie kontynuowała nieprzerwanie do czasów współczesnych. Nie znalazłem japońskiej dokumentacji potrzebnej do poparcia tego stwierdzenia.

Nie mówię niemożliwe.

Mówię nieudowodnione.

To słowo nie powinno przerażać nikogo, czyja tradycja jest silna.

Odkrywam również, że mój wniosek nie niszczy romantyzmu. Wręcz przeciwnie, poprawia go. Nie potrzebuję już fikcyjnej tajnej akademii, ponieważ prawdziwy świat jest bogatszy. Widzę górskich ascetów podróżujących między świętymi miejscami. Widzę domy religijne połączone z Kumano. Widzę lokalne grupy wojowników broniące terytorium, a później wstępujące na służbę pod większymi władzami. Widzę leki, amulety, informacje wywiadowcze, broń palną, przebrania, rytuały i zobowiązania rodzinne przemieszczające się w tym samym krajobrazie.

Widzę ludzi, a nie archetypy.

Widzę kulturę, która nie rozdziela religii, ciała, polityki, przetrwania i geografii w sposób, w jaki mógłby to zrobić współczesny podręcznik szkoleniowy. Widzę wiedzę praktyczną zmieszaną z wiarą. Widzę rozsądne metody obok wątpliwych przepisów. Widzę odwagę obok ostrożności, a może trochę oportunizmu obok obu.

To wydaje się prawdziwe.

Ludzie zawsze kierowali się kilkoma motywami naraz.

Myślę, że duchowa lekcja, jeśli mogę użyć tego niebezpiecznego zwrotu bez podpalania pachnącej świecy, nie polega na tym, że yamabushi dali ninja magiczne moce. Myślę, że głębsza lekcja polega na tym, że dyscyplina, teren, rytuał, obserwacja i wiedza społeczna mogą zmienić to, co człowiek jest w stanie zrobić.

Myślę, że lekcja sztuk walki jest równie niekomfortowa. Nie widzę zwycięstwa należącego wyłącznie do najsilniejszego wojownika. Widzę je należące do osoby, która się przygotowała, zauważyła, zaadaptowała i odeszła, zanim sytuacja stała się heroiczna.

Heroizm to często to, co ludzie nazywają złym planowaniem po czyjejś śmierci.

Podejrzewam, że starzy specjaliści z Kōka preferowali wyniki.

Podejrzewam również, że duża część współczesnej kultury ninja byłaby dla nich zagadkowa. Wyobrażam sobie, jak pokazuję im pokój pełen certyfikatów z rzucania shurikenami, podczas gdy nikt nie wie, jak przebyć dziesięć mil bez aplikacji nawigacyjnej. Wyobrażam sobie, jak tłumaczę, że ludzie teraz ćwiczą niewidzialność pod świetlówkami i publicznie zamieszczają zdjęcia.

Wyobrażam sobie ciszę.

Być może bardzo tradycyjną.

Piszę to wszystko, ponieważ szanuję ten temat. Nie chcę spłaszczać Kōka do fantazji, ani też nie chcę spłaszczać jej do cynizmu. Chcę, aby udokumentowana tradycja regionalna, tło Shugendō, praktyczne manuskrypty i sieci ludzkie pozostały wyraźnie widoczne.

Mogę podziwiać Kōka Yamabushi Ryū jako współczesny wyraz inspirowany tymi rzeczami.

Mogę podziwiać próbę odbudowy dyscypliny górskiej i praktycznej kultury sztuk walki.

Po prostu odmawiam podawania pewności historycznej tam, gdzie jej nie mam.

Uważam, że ta uczciwość jest bardziej honorowa niż tysiąc wymyślonych przodków.

Dla każdego, kto chce sprawdzić moją pracę domową, zamiast jedynie podziwiać mgłę, oparłem tę refleksję na źródłach w języku japońskim. Oparłem się na recenzowanym artykule Tatsuo Fujity z 2018 roku 「伊賀者・甲賀者考」, Iga-mono Kōka-mono Kō, co oznacza „Studium personelu Iga i Kōka”, w celu zrozumienia struktury społecznej i wojskowej grup Iga i Kōka. Oparłem się na 「尾張藩の甲賀忍役人の成立と展開」 Michifumiego Isody, Owari-han no Kōka Shinobi Yakunin no Seiritsu to Tenkai, co oznacza „Formowanie i rozwój urzędników Kōka Shinobi w domenie Owari”, w odniesieniu do Kōka Five i Kimury Okunosuke.

Oparłem się również na badaniu Fukushimy 「『万川集海』の伝本研究と成立・流布に関する考察」, Bansenshūkai no Denpon Kenkyū to Seiritsu Ryūfu ni Kansuru Kōsatsu, co oznacza „Studium tradycji manuskryptów, formowania i obiegu Bansenshūkai”, oraz na 「忍之巻を読み解く」 Tetsuyi Uedy, Shinobi no Maki o Yomitoku, co oznacza „Interpretacja Zwoju Shinobi”. Użyłem ich, ponieważ chciałem zrozumieć te pisma jako teksty historyczne, a nie jako święte rekwizyty.

Korzystałem z oficjalnego historycznego opracowania miasta Kōka 「飯道寺山伏と熊野信仰」, Handō-ji Yamabushi to Kumano Shinkō, co oznacza „Yamabushi z Handō-ji i wiara Kumano”, oraz z oficjalnego raportu miasta 「忍術書『間林清陽』が発見されました!」, Ninjutsusho Kanrin Seiyō ga Hakken Saremashita, co oznacza „Odkryto księgę ninjutsu Kanrin Seiyō”. Wykorzystałem materiały Japan Heritage Narodowej Agencji ds. Kultury 「忍びの里 伊賀・甲賀」, Shinobi no Sato Iga Kōka, co oznacza „Ojczyzna Shinobi: Iga i Kōka”, w celu zrozumienia świętego krajobrazu i kontekstu Shugendō.

Konsultowałem się również z oficjalnymi materiałami Kōka-ryū Real Ninja Museum w poszukiwaniu przykładów współczesnej rekonstrukcji edukacyjnej i porównałem podawaną nazwę szkoły z oficjalnymi kategoriami i tradycjami wymienionymi przez Japońskie Stowarzyszenie Klasycznych Sztuk Walki. Nie traktuję żadnej z tych organizacji jako ostatecznego arbitra całej historii. Używam ich, aby współczesna interpretacja publiczna, uznana tradycja kobudō i dokumentacja historyczna nie zlewały się w jedną wygodną opowieść.

Dlatego wracam do Kōka Yamabushi Ryū z podziwem, podejrzliwością i jedną brwią uniesioną na tyle wysoko, by było to niegrzeczne. Znajduję prawdziwą relację Kōka-Yamabushi w krajobrazie, instytucjach, rytuałach i sieciach. Znajduję praktyczne tradycje shinobi udokumentowane w manuskryptach i oficjalnych zapisach. Znajduję współczesne rekonstrukcje, które mogą mieć prawdziwą wartość.

Nie znajduję jeszcze dowodu na istnienie nieprzerwanej starożytnej szkoły pod tą dokładną nazwą.

Mogę z tym żyć.

Wolę uczciwą tajemnicę niż nieuczciwą pewność. Wolę przyznać, gdzie zapis zanika, niż wypełniać ciemność jakąkolwiek legendą, która najlepiej wygląda w czarnym jedwabiu. Wolę szanować yamabushi jako praktykujących religijnie, agentów Kōka jako zdolnych do adaptacji ludzi, a stare teksty jako skomplikowane obiekty historyczne.

Rzeczywistość już daje mi góry, rytualny ogień, medycynę, szpiegostwo, służbę rodzinną, zakodowany ruch, improwizowane narzędzia, przebrania, broń, głód, strach i przetrwanie.

Uważam, że to wystarczająco dramatyczne.

Każdy, kto wciąż potrzebuje więcej, być może nie szuka historii.

Podejrzewam, że szukają kostiumu.