Zgłębiam Hongaku Kokki-ryū Yawara, 本覚克己流和, mało znaną tradycję sztuk walki z Tsugaru w północnej Japonii, ponieważ uważam, że zasługuje ona na znacznie więcej niż zwyczajowe dwa sposoby traktowania starych japońskich szkół: ślepe uwielbienie lub leniwe odrzucenie. Interesuje mnie to, co faktycznie można prześledzić, co zachowane dokumenty sugerują na temat jej technik, jaka filozofia kryje się za jej programem nauczania i gdzie historia staje się niepewna, sporna lub niewygodna. Ta ostatnia część ma znaczenie. Nigdy nie ufałem historiom, w których każdy mistrz jest niezwyciężony, każda transmisja jest nieskazitelna, a każdy zaginiony dokument pojawia się dokładnie wtedy, gdy ktoś potrzebuje ustalić autorytet. Prawdziwa historia rzadko bywa tak dobrze ułożona.
To, co tu znajduję, to nie jest po prostu kolejna regionalna forma jūjutsu, i z pewnością nie znajduję tu wygodnej fantazji o czarnoodzianych zabójcach unoszących się w śniegu. Znajduję tradycję yawara z domeny Hirosaki, której ślady dokumentalne sięgają końca XVII wieku, której zachowane tytuły zwojów sugerują starannie stopniowany system chwytów, unieruchamiania, adaptacji i walki z bronią, i której późniejsza historia przechodzi przez społeczeństwo samurajskie, edukację okresu Meiji, prywatne przekazy, pozorne zniknięcie i współczesną rekonstrukcję. Znajduję również związek z Hayamichi-no-mono, agentami wywiadu i komunikacji domeny Hirosaki, którzy są teraz często opisywani jako ninja z Tsugaru. Ten związek jest fascynujący. Jest to również dokładnie ten rodzaj rzeczy, który zaprasza do nonsensu, więc zamierzam trzymać jedną rękę na dowodach, podczas gdy druga delikatnie usuwa bombę dymną.
Zanim zgłębię tę historię, muszę poprawić nazwę, ale przynajmniej teraz powiedziałem wam, o czym jest ten artykuł. Często widzę, jak anglojęzyczni autorzy podają nazwę szkoły jako 本覚克気流柔, ale japońskie katalogi historyczne i obecna grupa konserwatorska używają zamiast tego 本覚克己流和, z 本覚克己流和術 i 本覚克己流柔術 pojawiającymi się jako powiązane formy. Najważniejsza korekta to 克己, samokontrola, zamiast błędnego 克気. Nie traktuję tej różnicy jako dekoracyjnej. Traktuję ją jako część znaczenia.
本覚 czytam jako Hongaku. 本 może oznaczać korzeń, początek, podstawę lub fundamentalną rzeczywistość, podczas gdy 覚 może oznaczać przebudzenie, świadomość lub realizację. Razem, 本覚 może sugerować pierwotną świadomość, fundamentalne przebudzenie lub esencjalną realizację. Nie mogę zignorować faktu, że Hongaku jest również ważnym terminem w japońskiej myśli buddyjskiej, zwłaszcza w dyskusjach o pierwotnym lub wrodzonym oświeceniu. Mimo to odmawiam budowania kompletnej doktryny duchowej z dwóch znaków w nazwie szkoły. Widziałem, jak adepci sztuk walki odkrywają jedno buddyjskie wyrażenie i natychmiast zaczynają mówić, jakby osobiście otrzymali je od oświeconego pustelnika pod wodospadem. Wolę dowody. Wodospady są urocze, ale są notorycznie słabymi archiwistami.
Dlatego traktuję buddyjski rezonans poważnie, nie udając, że dowodzi on konkretnego religijnego pochodzenia. Mogę sobie wyobrazić kilka możliwości. Mogę sobie wyobrazić, że nazwa odzwierciedla intelektualną atmosferę wczesnej nowożytnej Japonii. Mogę sobie wyobrazić, że wyraża osobiste wykształcenie religijne nauczyciela. Mogę sobie wyobrazić, że opisuje ideał sztuki walki, w którym percepcja jest odkrywana, a nie tylko gromadzona. Mogę nawet sobie wyobrazić, że niesie ze sobą kilka znaczeń jednocześnie. Czego nie mogę uczciwie zrobić, to oświadczyć, że program nauczania technicznego opierał się na konkretnej doktrynie buddyjskiej tylko dlatego, że nazwa brzmi głęboko w tłumaczeniu.
Czuję się pewniej, gdy dochodzę do 克己, Kokki. 克 oznacza przezwyciężyć, powstrzymać, zwyciężyć lub podbić. 己 oznacza siebie. Dlatego 克己 czytam jako samokontrolę lub przezwyciężenie siebie. To bardzo różni się od 克気, które zastąpiłoby „siebie” przez 気, oznaczające ducha, energię, usposobienie lub umysł. Nie uważam tego za drobną pomyłkę typograficzną. Uważam to za zmianę w filozoficznym centrum nazwy.
Kiedy słyszę „samokontrola”, nie słyszę przyjemnego sloganu wydrukowanego na ścianie siłowni obok zdjęcia góry. Słyszę coś znacznie mniej komfortowego. Słyszę potrzebę przezwyciężenia paniki, gdy dystans się zmniejsza, dumy, gdy ulubiona technika zawodzi, gniewu, gdy powściągliwość byłaby mądrzejsza, wahania, gdy działanie stało się konieczne, i próżności, gdy skuteczna reakcja wygląda żenująco prosto. Słyszę potrzebę opanowania tej części siebie, która chce, aby przeciwnik podążał za scenariuszem.
Ma to znaczenie, ponieważ nie postrzegam samokontroli jako moralnej ozdoby dodanej do systemu walki po tym, jak niebezpieczne części zostały uczynione szanowanymi. Postrzegam ją jako techniczną. Nie mogę się dostosować, kurczowo trzymając się emocjonalnie jednej techniki. Nie mogę wyczuć zmian ciśnienia, gdy całe moje ciało jest sztywne ze strachu. Nie mogę niezawodnie kontrolować innej osoby, gdy jestem zajęty udowadnianiem, jak potężnie wyglądam. Ja, które muszę przezwyciężyć, to często ja, które przeszkadza w percepcji.
流, ryū, czytam nie tylko jako „styl”, ale jako strumień, prąd, linię lub przekazywaną szkołę. Wolę obraz strumienia, ponieważ pozwala mi myśleć o ciągłości, nie udając, że nic nigdy się nie zmienia. Woda płynie. Zakręca, dzieli się, gromadzi materiał, traci materiał i czasami znika pod ziemią, zanim powróci gdzieś, gdzie nikt się nie spodziewał. Myślę, że ta metafora całkiem dobrze pasuje do Hongaku Kokki-ryū Yawara. Nie widzę idealnie widocznego złotego łańcucha. Widzę strumień przepływający przez manuskrypty, gospodarstwa domowe, nauczycieli, prywatne wspomnienia, instytucje i okresy ciszy.
Następnie dochodzę do 和, czytanego tutaj jako yawara. Współcześni czytelnicy prawdopodobnie rozpoznają 和 jako harmonię, pokój, Japonię lub styl japoński. W historycznym użyciu sztuk walki jednak 和 mogło również oznaczać yawara, metody chwytania, unieruchamiania, kontrolowania, rzucania, powstrzymywania i reagowania z bliskiej odległości. Nie tłumaczę tego zbyt szybko jako „harmonia”, a następnie błądzę w sentymentalną filozofię. Wątpię, czy mężczyźni, którzy opracowali te metody, oczekiwali, że każde gwałtowne nieporozumienie zakończy się wzajemnym zrozumieniem i herbatą ziołową.
和 rozumiem tutaj jako relację. Wchodzę w relację stworzoną przez ruch przeciwnika. Łączę siłę, niekoniecznie zderzając się z nią. Przekierowuję, wiążę, łamię strukturę, odbieram równowagę lub uniemożliwiam dostęp do broni. Mogę zharmonizować się z działaniem, aby je kontrolować. Ta harmonia może wyglądać łagodnie z daleka. Może być znacznie mniej łagodna dla osoby, której stawy właśnie odkryły nowe ułożenie.
Celowo oparłem się na materiałach w języku japońskim, ponieważ chciałem uniknąć znajomej anglojęzycznej bańki informacyjnej, gdzie jedno nieudokumentowane zdanie jest kopiowane na dwudziestu stronach internetowych, aż powtórzenie zaczyna udawać naukę. Korzystałem z katalogów 弘前市立弘前図書館, Biblioteki Miejskiej Hirosaki, zwłaszcza 岩見文庫郷土資料総目録 i 牧野・伊東家文書目録. Opierałem się również na pracy 太田尚充, Oty, w tym na jego studium 津軽弘前藩の武芸(1) 資料紹介 i jego książce 津軽のやわら 本覚克己流を読む. Czerpałem z 新編弘前市史, 弘前柔道史, japońskich badań regionalnych dotyczących Hayamichi-no-mono, oraz japońskich oświadczeń obecnej 本覚克己流和 柴田伝・保存会.
Nie stawiam wszystkich tych źródeł na tym samym poziomie. Mocno ufam katalogowi biblioteki publicznej, gdy mówi mi, że manuskrypt istnieje, nosi konkretny tytuł, ma datę kopiowania i należy do znanej kolekcji. Nie oczekuję, że wpis katalogowy wyjaśni mi dokładną mechanikę kontroli nad nadgarstkiem. Poważnie traktuję interpretację historyczną Oty, ponieważ pracował bezpośrednio z dokumentami sztuk walki z Tsugaru, ale nadal odróżniam jego interpretację od oryginalnego brzmienia. Cenię sobie świadectwo grupy konserwatorskiej dotyczące jej własnej historii rodzinnej i obecnych prac rekonstrukcyjnych, pamiętając jednocześnie, że świadectwo zainteresowanej strony to nie to samo, co niezależne potwierdzenie. Nie mówię tego, żeby kogokolwiek obrazić. Mówię to, ponieważ szacunek bez krytycznego myślenia staje się pochlebstwem, a pochlebstwo to nędzna metoda badawcza.
Najwcześniejsze bezpiecznie skatalogowane materiały, jakie mogę prześledzić, obejmują manuskrypt zatytułowany 本覚克己流和初巻, Pierwszy Zwój Hongaku Kokki-ryū Yawara, skopiowany w Genroku 3, czyli 1690 roku. Mogę również prześledzić inną kopię tego samego tytułu do Genroku 16, czyli 1703 roku. Nie nazywam roku 1690 rokiem założenia, ponieważ data kopii niekoniecznie jest datą powstania. W rzeczywistości istnienie zidentyfikowanego „pierwszego zwoju” kopiowanego już w 1690 roku sugeruje mi, że uznany zbiór nauk istniał przed wykonaniem kopii.
Dlatego umieszczam powstanie szkoły nie później niż w drugiej połowie XVII wieku, odmawiając jednocześnie wymyślania dokładnej daty urodzin. Wiem, że dokładne daty wyglądają cudownie autorytatywnie na grafikach w mediach społecznościowych. Historia pozostaje niewzruszona.
Dokumenty z początku XVIII wieku znacznie wzbogacają obraz. Mogę prześledzić kopię z 1728 roku zatytułowaną 釖乱之段・和歌. Czytam 釖 jako starszą formę pisemną związaną z 刀, mieczem lub ostrzem. Czytam 乱 jako nieporządek, zakłócenie, nieregularność lub konflikt. Czytam 之段 jako sekcję lub etap. Widzę zatem zwój w jakiś sposób związany ze zmieniającymi się lub nieuporządkowanymi sytuacjami z ostrzem, któremu towarzyszy poezja waka.
Jestem tutaj ostrożny. Nie mogę zrekonstruować techniki na podstawie tytułu. Nie mogę powiedzieć, gdzie były umieszczone ręce, jak poruszały się stopy ani jaka linia ataku była przyjęta. Mogę jednak powiedzieć, że środowisko dokumentacyjne szkoły obejmowało sytuacje związane z mieczem i nauczanie werbalne wyrażone poprzez poezję. To już mówi mi, że nie mam do czynienia z prostym katalogiem rzutów bez broni.
Do 1733 roku mogę prześledzić tytuły takie jak 表取組八・知格之段・琢磨之段 i 極意至格之段. Te tytuły pokazują mi program nauczania podzielony na etapy i koncepcje. Sugerują wstępne zaangażowanie, zrozumienie, doskonalenie oraz zaawansowane lub wewnętrzne nauczanie. Późniejsze kopie kontynuują się przez XIX wiek, włączając materiały związane z 知格之段, 琢磨之段, 重練之段, 釖乱之段, 至格之段, 極意 i 初巻.
Mogę również wskazać na manuskrypt z 1821 roku w dokumentach rodziny Itō zatytułowany 表取組八 本覚克己流和. Katalog Biblioteki Miejskiej Hirosaki klasyfikuje go wśród materiałów dotyczących sztuk walki i identyfikuje jako skopiowany zwój. Uważam to za ważne, ponieważ daje mi oddzielne świadectwo dokumentalne poza pojedynczą, izolowaną kolekcją manuskryptów.
Nie twierdzę, że wielokrotne kopiowanie dowodzi nieprzerwanej, wysokiej jakości praktyki fizycznej. Ludzie kopiowali teksty, które ledwo rozumieli, przez wieki, czasem z wspaniałym pismem. Wielokrotne kopiowanie pokazuje jednak, że materiał zachował wartość i tożsamość przez pokolenia. Widzę powtarzające się uznane tytuły. Widzę notatki dotyczące przekazu. Widzę, że szkoła nadal istnieje jako zorganizowany zbiór wiedzy, a nie jako jedna zapomniana anegdota.
Kiedy patrzę na początki, opieram się pokusie koronowania jednego heroicznego założyciela i uporządkowania całej historii wokół niego. Badania Oty łączą głębsze korzenie tradycji z 宮川夢仁斎秀正, Miyagawą Muninsai Hidemasa, założycielem 心極流, Shingoku-ryū, również pisanego 真極流, wraz z odnotowanym wpływem 荒木流, Araki-ryū. Jednocześnie dyskusja dokumentacyjna wprowadza 添田儀左衛門貞俊, Soedę Gizaemona Sadatoshiego, i 津軽玄蕃政朝, Tsugaru Genbę Masatomo, do formowania lub reorganizacji szkoły w Tsugaru.
Dlatego rozumiem początek jako warstwowy. Widzę wcześniejsze dziedzictwo techniczne. Widzę mężczyzn w Tsugaru, którzy je badają, zmieniają i adaptują. Widzę szkołę wyłaniającą się poprzez przekaz i krytykę, a nie poprzez jeden cudowny moment inspiracji.
Ta interpretacja staje się bardziej przekonująca, gdy rozważam fragmenty omawiane przez Otę dotyczące praktycznej skuteczności. Znajduję odniesienia do słabości lub niepewności w osiąganiu zwycięstwa, które są ponownie rozważane, do dalszej pomysłowości, która jest stosowana, oraz do metod odpowiednich do praktycznego zastosowania, 業用の宜, które są wybierane. Słyszę bardzo specyficzne podejście w tym języku.
Słyszę niezadowolenie.
Słyszę, jak ktoś mówi, że odziedziczony materiał nie był wystarczająco niezawodny w każdych okolicznościach i dlatego wymagał dalszego przemyślenia. Słyszę nauczycieli chętnych do modyfikowania tego, co otrzymali. Nie słyszę ślepego zachowania. Słyszę lojalność wobec funkcji.
Uważam to za cudownie niezręczne dla pewnego nowoczesnego typu tradycjonalisty. Często widzę ludzi czczących założycieli właśnie dlatego, że ci założyciele zmieniali starsze systemy, a potem potępiają każdą późniejszą zmianę jako zdradę. Podziwiam tę sprzeczność. Ma ona elegancką bezużyteczność ceremonialnej zbroi w basenie.
Umieszczam szkołę w społecznym i wojskowym świecie domeny Hirosaki w Tsugaru, obecnie części prefektury Aomori. Nie wyobrażam sobie Tsugaru jako odległej, pustej przestrzeni, gdzie przetrwały ciekawostki sztuk walki, ponieważ reszta Japonii zapomniała spojrzeć na północ. Widzę domenę z wasalami, urzędnikami, strażnikami, posłańcami, sieciami rodzinnymi, obowiązkami administracyjnymi, potrzebami wywiadowczymi i lokalnymi problemami politycznymi.
Wierzę, że kontekst regionalny ukształtował tę sztukę. Pytam, jakie ubrania nosili praktykujący, jaką broń nosili, do jakich budynków wchodzili, jakie obowiązki służbowe wykonywali i jakiego rodzaju przemocy się spodziewali. Nie mogę właściwie zrozumieć systemu walki wręcz, jeśli usunę go z warunków, które nadały jego technikom znaczenie.
Biorę też na poważnie związek z 弘前藩早道之者. Tłumaczę 早道之者, Hayamichi-no-mono, z grubsza jako „ludzie szybkiej drogi” lub „ci od szybkiej ścieżki”. Współczesne japońskie prezentacje często opisują ich jako ninja z Tsugaru, a obecna grupa konserwatorska identyfikuje Hongaku Kokki-ryū Yawara jako sztukę praktykowaną przez członków tej tajnej służby. Grupa opisuje Hayamichi-no-mono jako istniejących przez około dwa wieki i przedstawia szkołę poprzez współczesne demonstracje i badania historyczne.
Przyjmuję, że istnieją dowody na kontakt między szkołą a ludźmi związanymi z Hayamichi-no-mono. Japońskie badania regionalne odnosiły się do osób związanych z tą służbą, pojawiających się w zapisach szkolnych. Nie rozciągam tego na twierdzenie, że Hongaku Kokki-ryū był wyłącznie tajnym systemem ninja.
Wyobrażam sobie, że agenci wywiadu studiują tradycję sztuk walki, używaną również przez wasali, urzędników czy strażników. Wyobrażam sobie nakładanie się bez tożsamości. Dlatego opisuję to jako tradycję yawara z domeny Hirosaki, studiowaną przez przynajmniej niektórych ludzi związanych z Hayamichi-no-mono. To nadal jest interesujące. Nie muszę dodawać zatrutych pierścieni i znikających obłoków dymu.
Staję się podejrzliwy, gdy słowo „ninja” jest używane do wyjaśniania wszystkiego. Widziałem, jak zamieniało rozsądnych dorosłych w podekscytowanych ośmiolatków z dostępem do zakupów online. Związek historyczny zasługuje na zbadanie właśnie dlatego, że nie potrzebuje teatralnej przesady.
Kiedy śledzę szkołę w okresie Meiji, znajduję dowody, że nie zniknęła po prostu wraz z zniesieniem domen. 新編弘前市史, opierając się na 弘前柔道史, opisuje 添田定吉, Soedę Sadakichiego, jako nauczającego tradycji w 東奥義塾, Tōō Gijuku. Mogę również prześledzić założenie w 1894 roku 和道場東嶽館, Yawara Dōjō Tōgakukan.
Uważam to przejście za fascynujące. Widzę starą domenową sztukę walki wkraczającą w nowoczesne środowisko edukacyjne w momencie, gdy Japonia szybko reorganizowała swoje instytucje, kulturę wojskową i idee wychowania fizycznego. Nie zakładam, że program nauczania pozostał nienaruszony. Nie zakładam też, że natychmiast stał się nowoczesnym jūdō.
Po prostu nie mam wystarczająco dużo szczegółów, aby zdecydować, ile się zmieniło. Chciałbym mieć zapisy lekcji, notatniki techniczne, pamiętniki lub opisy od uczniów. Bez nich mogę powiedzieć, że szkoła pozostała znana i możliwa do nauczania po Restauracji Meiji. Nie mogę szczerze twierdzić, że praktyka z XIX wieku wyglądała identycznie jak praktyka z 1733 roku.
Historia XX wieku staje się trudniejsza. 弘前柔道史 podobno opisywała szkołę jako zakończoną bez następcy po śmierci jej jedenastego mistrza, 大津育亮, Ōtsu Yasusuke. Obecna grupa konserwatorska linii Shibata odrzuca ten wniosek. Stwierdza, że Ōtsu powierzył przyszłość szkoły 柴田嚝作, Shibacie Kōsaku, opisanemu jako jego trzeci uczeń, i że przekazanie pozostało prywatne.
Grupa konserwatorska przedstawia teraz zdjęcia, świadectwa rodzinne i odziedziczone materiały na poparcie tego opisu. Stwierdza również, że licencja Ōtsu i 印可覚, zapis związany z autoryzacją lub przekazaniem, zostały znalezione w 2025 roku. Traktuję to jako ważne współczesne twierdzenie samych opiekunów, a nie jako kwestię automatycznie rozstrzygniętą bezspornie.
Oddzielam kilka rzeczy, które zbyt często wrzuca się do jednego wygodnego worka. Oddzielam przekazanie autorytetu od przekazania dokumentów. Oddzielam dokumenty od ustnych instrukcji. Oddzielam ustne instrukcje od ciągłej praktyki cielesnej. Oddzielam ciągłą praktykę od późniejszej rekonstrukcji.
Wyobrażam sobie legalne przekazanie, w którym wiedza fizyczna staje się niekompletna. Wyobrażam sobie rodzinę przechowującą zwoje i wspomnienia, podczas gdy żadne publiczne dōjō nie działa. Wyobrażam sobie późniejszych praktyków rekonstruujących zapomniane szczegóły, pozostając jednocześnie w związku z autentyczną linią dziedziczenia. Nie muszę zmuszać sytuacji do jednej z dwóch prymitywnych szuflad oznaczonych „doskonale ciągłe” i „całkowicie fałszywe”.
Właściwie jestem zachęcony użyciem przez grupę konserwatorską słowa 復元, restauracja lub rekonstrukcja, gdy omawia stare techniki. Grupa opisuje pracę na podstawie odziedziczonych dokumentów, zapamiętanych doświadczeń i współpracy z badaczami sztuk walki. Wolę tę szczerość od nieskazitelnej legendy.
Nie uważam rekonstrukcji za haniebną. Uważam ukrytą rekonstrukcję za haniebną.
Archeolog może odbudować część struktury z zachowanych fundamentów, nie twierdząc, że nowy dach pozostał nienaruszony przez trzysta lat. Stosuję tę samą zasadę tutaj. Chcę wiedzieć, które ruchy pochodzą z zapamiętanych instrukcji, które z interpretacji tekstowej, które z porównania z pokrewnymi szkołami, a które pozostają eksperymentalnymi hipotezami. Pytam o to, ponieważ chcę, aby praca stała się silniejsza, a nie dlatego, że chcę, aby się nie powiodła.
Kiedy przechodzę do samych technik, zaczynam od jednej zasady: nie mylę tytułu zwoju z kompletnym podręcznikiem technicznym. Mogę wywnioskować program nauczania, sekwencję edukacyjną i język pojęciowy z tytułów. Nie mogę odpowiedzialnie wymyślać z nich precyzyjnych kata.
Czytam 表取組八 jako osiem omote angażujących. 表, omote, może oznaczać przód, zewnętrzną, otwartą lub wprowadzającą warstwę. 取組, torikumi, oznacza chwytanie, angażowanie, zmaganie się lub wchodzenie w sparowane spotkanie. 八 oznacza osiem. Dlatego rozumiem to wyrażenie jako osiem podstawowych sparowanych angażujących, tworzących wczesną warstwę treningu.
Niekoniecznie interpretuję omote jako „technikę publiczną”. W klasycznym przekazie omote często oznacza widoczną lub wprowadzającą część programu nauczania. Forma może być otwarcie nauczana inicjowanemu uczniowi, podczas gdy głębsze implikacje taktyczne pozostają zależne od ustnych wyjaśnień. Podejrzewam, że osiem angażujących stanowiło bramę techniczną, a nie kompletne podsumowanie sztuki.
Następnie spotykam 知格之段. Czytam 知 jako wiedzenie, rozumienie lub rozpoznawanie. Czytam 格 jako ramę, standard, zasadę, wzorzec lub podstawową strukturę. Waham się, czy zmuszać to wyrażenie do jednego idealnego angielskiego tłumaczenia. Tymczasowo rozumiem je jako etap poznawania ramy, rozpoznawania struktury rządzącej lub rozumienia wzorca stojącego za widoczną techniką.
Ta różnica ma dla mnie znaczenie. Mogę kopiować zewnętrzną stronę ruchu, nie rozumiejąc, dlaczego działa. Mogę postawić stopy w odpowiednim miejscu, odtworzyć pozycję ręki nauczyciela i pozostać całkowicie niezdolnym do zastosowania metody, gdy partner zmienia nacisk. Mogę wyglądać pięknie tradycyjnie, nie osiągając absolutnie niczego. Ludzkość przekształciła to w sztukę samą w sobie.
Czytam 琢磨之段 jako etap szlifowania i udoskonalania. 琢磨, takuma, przywołuje cięcie, kształtowanie i polerowanie cennego materiału. Niesie również znaczenie zdyscyplinowanej kultywacji poprzez wysiłek i wzajemną praktykę. Wyobrażam sobie etap, na którym formy wprowadzające nie są już tylko pamiętane, ale udoskonalane poprzez powtarzanie, korektę i kontakt.
Nie wyobrażam sobie, że mistrzostwo mistyczne przychodzi z dnia na dzień. Wyobrażam sobie irytację. Wyobrażam sobie nauczyciela poprawiającego ten sam ruch po raz pięćdziesiąty. Wyobrażam sobie siniaki, małe odkrycia i upokarzające uświadomienie sobie, że moje ciało wykonywało zupełnie inną technikę, niż ta, którą, jak sądziłem, ćwiczyłem.
重練之段 odczytuję jako etap zintensyfikowanego, skumulowanego lub powtarzanego treningu. 重 może sugerować wagę, powagę, warstwowość lub powtórzenie. 練 oznacza trenować, udoskonalać lub hartować. Słyszę głębię, a nie nowość. Słyszę zasady, które są ćwiczone, aż przetrwają zmęczenie, opór i zmienność.
Następnie dochodzę do 離格之段, co interesuje mnie najbardziej. 離 oznacza opuścić, oddzielić się lub wyjść poza. 格 ponownie sugeruje ustalone ramy. Dlatego słyszę „opuszczanie ram”.
Nie interpretuję tego jako porzucenia formy, ponieważ znudziła mi się dyscyplina. Interpretuję to jako wyjście poza ustaloną formę po przyswojeniu jej zasady. Dyskusja Oty łączy ten etap z procedurami 捕組 i 転移応変, ten’i ōhen, czyli przesuwaniem, przenoszeniem i adaptacją w odpowiedzi na zmianę.
To zdanie daje mi jeden z najjaśniejszych wglądów w taktyczną filozofię szkoły. Widzę przeciwnika zmieniającego chwyt, kierunek, rytm, pozycję broni lub intencję. Widzę, że muszę dostosować się do tej zmiany, zamiast uparcie kontynuować oryginalne kata. Widzę formę funkcjonującą jako przygotowanie do nieprzewidywalności, a nie jako występ chroniony przed nią.
Muszę znać ramy, zanim będę mógł je opuścić. W przeciwnym razie nie przekraczam struktury. Po prostu improwizuję swoje złe nawyki i nadaję im japońską nazwę.
Następnie napotykam 至格之段 i 極意. 至 odczytuję jako dotarcie do, osiągnięcie lub zdobycie. 極意 odczytuję jako najgłębszą intencję, wewnętrzną zasadę lub ostateczne nauczanie. Widzę fascynujący postęp w języku. Zaczynam od zewnętrznych, sparowanych starć. Uczę się ram. Poleruję je. Trenuję je głęboko. Wychodzę poza ich ustaloną formę. Docieram, być może, do zasady, którą pierwotna forma miała ujawnić.
Podoba mi się ten paradoks. Być może będę musiał opuścić widzialne ramy, aby dotrzeć do ich istoty.
Rozpoznaję ten sam problem we wszystkich poważnych praktykach. Potrzebuję zasad na początku, ponieważ mój spontaniczny ruch zazwyczaj nie jest wolnością. Jest zbiorem nieprzeanalizowanych nawyków. Później potrzebuję wolności od sztywnych zasad, ponieważ przeciwnik nie obiecał, że zaatakuje zgodnie z planem lekcji. Przeciwnicy są pod tym względem strasznie nieuprzejmi.
Zwracam również uwagę na 釖乱之段, 和歌動乱 i sąsiednie materiały dotyczące 取釖詰之段 i 小具足. 小具足, kogusoku, dosłownie odczytuję jako „małą zbroję”, chociaż w zastosowaniach bojowych kojarzę ją z walką wręcz z użyciem krótkiej broni, częściowej zbroi, chwytów za ubranie i ograniczeń wywodzących się z pola bitwy.
Pozostaję ostrożny, ponieważ historyczne kolekcje rodzinne często zawierają dokumenty z kilku szkół. Nie mogę automatycznie włączyć każdego sąsiedniego zwoju do podstawowego programu nauczania Hongaku Kokki-ryū. Mogę jednak rozpoznać świat techniczny, w którym szkoła istniała.
Widzę ostrza. Widzę ubrania wystarczająco mocne do chwytania. Widzę formalne środowiska, ograniczone przestrzenie, obowiązki związane z unieruchamianiem i niebezpieczeństwo dostępu do broni. Dlatego podejrzewam, że sztuka zawierała nie tylko rzuty i dźwignie, ale także chwytanie, wytrącanie z równowagi, kontrolę strony z bronią, zapobieganie wyciągnięciu broni, chwytanie kończyn i przejścia między unieruchamianiem a zranieniem.
Nazywam to rozsądną rekonstrukcją środowiska technicznego, a nie kompletnym katalogiem. Nie będę udawał, że znam dokładną sekwencję kata tylko dlatego, że potrafię przetłumaczyć tytuł. Tego rodzaju pewność siebie wygląda imponująco, dopóki ktoś nie zada niewygodnego pytania.
Odmawiam również rzutowania współczesnego grapplingu sportowego wstecz na szkołę. Niezmiernie szanuję współczesne jūdō, brazylijskie jiu-jitsu i submission grappling. Po prostu rozumiem, że ich struktury zasad tworzą różne priorytety taktyczne.
Zachowuję się inaczej, gdy spodziewam się rundy na czas, podziału na kategorie wagowe, przygotowanej powierzchni, sędziego i wsparcia medycznego. Zachowuję się inaczej, gdy zakładam, że nikt nie wyciągnie krótkiego ostrza, ponieważ kontrola boczna stała się nużąca. Historyczny system yawara może wymagać schwytania, eskortowania, unieruchomienia, zapobiegania dostępowi do broni lub pozostania mobilnym w obecności kilku osób. Nie oczekuję automatycznie, że przedłużona walka w parterze będzie preferowaną odpowiedzią.
Nie twierdzę, że każda stara technika była śmiertelna, tajna lub lepsza. Wiek nie jest gwarancją jakości. Niektóre nauki przetrwały, ponieważ są genialne. Niektóre przetrwały, ponieważ rodzina miała suchy magazyn i zaskakująco kompetentnych potomków.
Mimo to, zdaję sobie sprawę, że klasyczne metody często odpowiadały na pytania, których współczesny sport nie zadaje. Mogę potrzebować kontrolować bez zabijania. Mogę potrzebować zranić bez wikłania się. Mogę potrzebować unieruchomić jedną osobę, obserwując drugą. Mogę potrzebować zapobiec sięgnięciu ręką do ubrania. Mogę potrzebować natychmiast wstać.
Rozumiem yawara w tym kontekście nie jako wiotką miękkość, ale jako inteligentną oszczędność. Nie mogę kontrolować opierającego się ciała, udając mokre pranie. Potrzebuję struktury. Po prostu nie potrzebuję zbędnego napięcia.
Przyjmuję tylko to, co muszę przyjąć. Przekierowuję to, co można przekierować. Łapię równowagę, zanim spróbuję widocznej techniki. Łączę swoje ciało tak, aby mały ruch nie był tylko słaby. Używam siły tam, gdzie opór jest słaby, zamiast tam, gdzie moja duma uważa walkę za najbardziej satysfakcjonującą.
To prowadzi mnie z powrotem do 和. Widzę harmonię tutaj jako relację taktyczną. Łączę się z ruchem przeciwnika, aby nim rządzić. Dostosowuję się do linii, czasu, nacisku i intencji. Nie zderzam się na ślepo, gdy zmiana kąta osiągnie więcej. Mogę wydawać się miękki, ponieważ nie marnuję siły. Mogę nadal robić coś niezwykle nieprzyjemnego.
Kolejną wskazówkę dotyczącą kultury nauczania szkoły znajduję w 和術四問答, Czterech Pytaniach i Odpowiedziach na temat Sztuki Yawara, oraz w użyciu 和歌, poezji waka. Poważnie traktuję format pytań i odpowiedzi. Mogę użyć mondō do sprawdzenia zrozumienia, skorygowania błędnych założeń i poprowadzenia ucznia poza dosłowne instrukcje.
Rozumiem również, dlaczego tradycja sztuk walki używałaby poezji. Zwięzły wiersz może zachować rytm, kontrast, obraz i zasadę. Mogę go zapamiętać pod presją. Mogę go nosić bez noszenia dużej książki. Mogę go rozpakować poprzez ustne instrukcje.
Rozpoznaję również tajemnicę wbudowaną w tę metodę. Mogę doskonale zapamiętać wiersz i nadal nie mieć pojęcia, co zrobić z rękami. To jest raczej eleganckie.
Nie zakładam, że każda waka skrywała śmiertelny dotyk. Poezja już wystarczająco ucierpiała. Myślę jednak, że instrukcje techniczne, pamięć i filozofia były prawdopodobnie ze sobą splecione. Wiersz o wodzie, cieniu, przekraczaniu, bezruchu czy zmianie mógł równie łatwo opisywać fizyczne wyczucie czasu, jak i moralne postępowanie. Podejrzewam, że od ucznia oczekiwano ucieleśnienia obrazu, a nie tylko podziwiania go.
Kiedy szukam filozofii Hongaku Kokki-ryū Yawara, wciąż wracam do związku między 克己 a 応変, czyli samokontrolą i reagowaniem na zmiany. Nie potrafię ich rozdzielić.
Nie potrafię się dostosować, gdy strach kontroluje moje postrzeganie. Nie potrafię opanować siebie, stając się sztywnym. Nie potrafię kurczowo trzymać się jednej preferowanej odpowiedzi i nazywać tego dyscypliną. Jaźń, która domaga się pewności, jest dokładnie tą jaźnią, którą ukarze nieprzewidywalne spotkanie.
Dlatego widzę filozofię, która zaczyna się od formy i odmawia na niej zakończenia. Potrzebuję formy, bo bez niej jedynie powtarzam instynktowne błędy. Potrzebuję wolności od ustalonej formy, bo rzeczywistość nie jest współpracującym partnerem treningowym. Potrzebuję struktury i zmiany jednocześnie.
Widzę też filozofię praktycznej krytyki. Historyczna narracja o powstaniu nie wydaje się chwalić przyjętej techniki tylko dlatego, że była stara. Widzę, jak odziedziczone metody są badane tam, gdzie zwycięstwo pozostawało niepewne. Widzę dalszą pomysłowość. Widzę selekcję według użyteczności.
Uważam to za bardziej imponujące niż twierdzenia o doskonałości. Żywa tradycja powinna być zdolna do rozpoznawania porażek.
Nie używam tej idei jako pozwolenia na nieostrożną modernizację. Zanim usunę dziwny ruch, muszę zrozumieć problem, który rozwiązywał. Mogę uważać pozycję ręki za nieefektywną, ponieważ trenuję bez broni. Mogę ją usunąć i nieświadomie stworzyć drogę do ukrytej broni. Mogę skrócić krok, ponieważ wygląda teatralnie, i odkryć, że oryginalny krok kontrolował dystans w formalnym ubraniu.
Innowacja bez kontekstu to nie postęp. To wandalizm w stroju sportowym.
Zastanawiam się też nad tajemnicą. Obecna grupa konserwatorska twierdzi, że nie zamierza publicznie ujawniać wszystkich zasad technicznych ani licencji, częściowo z powodu kopiowania, niewłaściwego użycia i fałszywych roszczeń. Rozumiem ten strach. Sztuki walki przyciągają wymyślone linie rodowe z zadziwiającą skutecznością. Człowiek może nauczyć się trzech japońskich rzeczowników w poniedziałek i zostać dwudziestym szóstym wielkim mistrzem do piątku.
Szanuję potrzebę ochrony niebezpiecznych materiałów technicznych i dziedzictwa osobistego. Odmawiam również traktowania samej tajemnicy jako dowodu. Ukryty dokument może być autentyczny. Może być źle zrozumiany. Może nie potwierdzać roszczenia, które się z nim wiąże. Nie mogę tego wiedzieć tylko dlatego, że powiedziano mi, że nie wolno mi go zobaczyć.
Dlatego preferuję ostrożną równowagę. Nie potrzebuję szczegółowych publicznych instrukcji dotyczących ranienia ludzi. Chcę jednak jasnego pochodzenia, dat, nazwisk, pieczęci, relacji między dokumentami oraz rozróżnień między zapamiętaną praktyką a rekonstrukcją. Myślę, że tradycja staje się silniejsza, gdy potrafi wyjaśnić, jaki rodzaj dowodów wspiera każdą część jej historii.
Widzę prawdziwą wartość w fizycznej rekonstrukcji, ponieważ ciała ujawniają problemy, które ukrywa język pisany. Krótka fraza może wydawać się oczywista, dopóki nie spróbuję jej wykonać przeciwko stawiającemu opór partnerowi. Dziwny krok może nagle nabrać sensu, gdy wprowadzę miecz, drzwi lub ciężkie ubranie. Poetycki obraz może pozostać niejasny, dopóki ruch nie nada mu rytmu.
Wiem też, że fizyczna wiarygodność nie jest dowodem historycznym. Mogę wymyślić doskonałą technikę, która pasuje do tytułu zwoju, a mimo to być historycznie w błędzie. Dlatego chcę, aby nauka i praktyka wzajemnie się kwestionowały.
Chcę, aby historyk zapytał: „Gdzie to jest w dokumencie?”
Chcę, aby praktyk zapytał: „Czy próbowałeś zrobić to, co sugeruje twoje tłumaczenie?”
Uważam, że oba pytania są konieczne. Oczekuję również, że obie strony staną się czasami nieznośne, ponieważ sztuki walki i naukowcy dzielą głębokie, odziedziczone zamiłowanie do sporów terytorialnych.
To, co najbardziej interesuje mnie w Hongaku Kokki-ryū Yawara, to nie związek z ninja, choć rozumiem, dlaczego to przyciąga uwagę. Bardziej interesuje mnie kształt programu nauczania. Wciąż wracam do 表, 格, 知, 琢磨, 練, 離, 応変 i 極意.
Widzę edukacyjną podróż. Zaczynam od widocznych zaangażowań. Uczę się struktury. Udoskonalam ją. Powtarzam ją, aż stanie się poważna. Napotykam zmiany. Opuszczam ustaloną formę, nie porzucając zasad. Szukam głębszej intencji pod techniką.
Uważam to za bardziej prowokujące niż kolejna historia o niezwyciężonym mistrzu. Nie potrzebuję przodka, który pokonał pięćdziesięciu uzbrojonych mężczyzn przed śniadaniem. Chcę wiedzieć, jaki problem uważał, że rozwiązuje, dlaczego zmienił odziedziczony materiał, jak program nauczania trenował adaptację i co faktycznie zachowują dokumenty.
Myślę, że współczesna kultura sztuk walki często myli akumulację z głębią. Jestem zachęcany do zbierania technik, stopni, certyfikatów, zdjęć i przynależności. Rzadziej jestem pytany, co pozostaje, gdy znany wzorzec się załamuje.
Mogę znać pięćdziesiąt form i nadal zamarznąć, gdy pierwsze założenie zawiedzie.
Mogę posiadać zwój i nadal nie być w stanie zrozumieć pierwszego ruchu.
Mogę pięknie mówić o harmonii, jednocześnie wpadając w furię, gdy ktoś stawia opór.
Hongaku Kokki-ryū Yawara wydaje się zadawać mniej pochlebne pytanie. Co pozostaje, gdy nie otrzymam ataku, którego się spodziewałem? Co pozostaje, gdy strach pojawia się przed myślą? Co pozostaje, gdy moja preferowana odległość znika? Co pozostaje, gdy muszę wybierać między kontrolowaniem, ranieniem, ucieczką lub ochroną kogoś innego?
Jeśli moją jedyną odpowiedzią jest to, że znam wiele kata, pomyliłem bibliotekę z ogniem.
Myślę też, że szkoła kwestionuje współczesny nawyk przekształcania japońskiej filozofii sztuk walki w rozmyte dekoracje. Nie postrzegam 和 jako biernej łagodności. Widzę zdyscyplinowaną relację. Nie postrzegam 克己 jako radosnego samodoskonalenia. Widzę pokonywanie impulsów, które zakłócają osąd. Nie postrzegam 本覚 jako pozwolenia na niejasne mówienie o oświeceniu. Widzę możliwe żądanie odkrycia jasnej świadomości pod strachem, nawykiem i próżnością.
Pozostaję ostrożny. Nie mogę udowodnić, że założyciele zamierzali każde filozoficzne znaczenie, które słyszę w nazwie. Oferuję te interpretacje jako odczytania oparte na języku i programie nauczania, a nie jako tajną doktrynę odzyskaną z mgły.
Wolałbym pozostawić prawdziwą dwuznaczność żywą, niż zabić ją pewną fantazją.
Ostatecznie rozumiem Hongaku Kokki-ryū Yawara jako historycznie znaczącą tradycję Tsugaru, której udokumentowane istnienie sięga bezpiecznie końca XVII wieku, której zachowane tytuły sugerują stopniowany i adaptacyjny program nauczania yawara, której środowisko obejmowało świadomość broni i bliskie unieruchomienie, a której filozofia wydaje się cenić praktyczną użyteczność, zdyscyplinowaną samokontrolę i reagowanie na zmiany.
Rozumiem też, że jego współczesny stan jest skomplikowany. Widzę odziedziczone świadectwa. Widzę dokumenty. Widzę sporne dziedziczenie. Widzę zapamiętane fragmenty techniczne. Widzę rekonstrukcję. Nie sądzę, by te rzeczy wzajemnie się wykluczały. Myślę, że trzeba je uczciwie rozdzielić.
Odmawiam przedstawiania tej szkoły jako magicznej, zaginionej sztuki ninja. Odmawiam też odrzucania jej jako współczesnego wynalazku tylko dlatego, że obecne publiczne prace obejmują rekonstrukcję. Widzę autentyczną tradycję historyczną z nierozwiązanymi pytaniami.
To nie jest słabość. To jest historia.
Niedoskonałości uważam za bardziej przekonujące niż wypolerowaną legendę. Oczekuję, że prawdziwa transmisja będzie zawierać brakujące strony, prywatne decyzje, napięcia rodzinne, zapomniane szczegóły, uszkodzoną pamięć i długie okresy, kiedy nikt nie zawracał sobie głowy wyjaśnianiem czegokolwiek dla dobra przyszłych anglojęzycznych entuzjastów. Byłbym bardziej podejrzliwy, gdyby wszystko pasowało idealnie.
Wracam wreszcie do nazwy, 本覚克己流和.
Wracam do 本覚 i możliwości fundamentalnej świadomości.
Wracam do 克己 i jaźni, którą trzeba pokonać.
Wracam do 流 i prądu, który zmienia się, trwając.
Wracam do 和 i sztuki wchodzenia w relację z siłą, zamiast ślepego zderzania się z nią.
Nie sądzę, by nazwa obiecywała komfort. Myślę, że wymaga jasności. Muszę znać formę na tyle dobrze, by móc ją opuścić. Muszę szanować dziedzictwo, nie rezygnując z osądu. Muszę akceptować niepewność, nie wypełniając luk atrakcyjnymi bzdurami. Muszę rozumieć, że zachowanie to nie to samo co zamrażanie, a rekonstrukcja to nie to samo co wynalazek, gdy jej granice są uczciwie określone.
Dla czytelników, którzy chcą prześledzić moje źródła, oparłem to opracowanie na materiałach w języku japońskim, w tym 弘前市立弘前図書館編『岩見文庫郷土資料総目録』 i 『牧野・伊東家文書目録』, 太田尚充「津軽弘前藩の武芸(1) 資料紹介」 z 1984 roku, 太田尚充『津軽のやわら 本覚克己流を読む』 wydane przez 水星舎 w 2009 roku, materiały historyczne 弘前市 zebrane w 『新編弘前市史 通史編5 近・現代2』, 弘前柔道協会編『弘前柔道史』 z 1991 roku, japońskie studia regionalne dotyczące 弘前藩早道之者 oraz aktualne materiały w języku japońskim opublikowane przez 本覚克己流和 柴田伝・保存会. Najbardziej opieram się na katalogach bibliotecznych w kwestii tytułów i dat manuskryptów, na Ocie w interpretacji rodowodu i terminologii technicznej, na lokalnych historiach w kwestii opowieści z okresu Meiji, a na grupie konserwatorskiej w kwestii jej relacji o współczesnym roszczeniu do transmisji i pracach rekonstrukcyjnych.
Nie proszę nikogo, by czcił Hongaku Kokki-ryū Yawara. Proszę ludzi, by spojrzeli na to właściwie. Proszę ich, by poprawnie pisali nazwę, cierpliwie czytali zachowaną terminologię, odróżniali dowody od dziedzictwa i opierali się pokusie przekształcania każdej nieznanej japońskiej sztuki w towar dla wyimaginowanych ninja.
Myślę, że ta szkoła zasługuje na coś więcej niż wiarę.
Myślę, że zasługuje na ostrzejszy szacunek wynikający z kwestionowania.